20130112

ROBERT KUPISZ -GELEM COLLECTION FW 2013/2014


Robert Kupisz. R as romantic, K as a creator (conscious spelling mistake). These are just some of the many phrases, with which this designer can be characterized. Nonetheless people believe, that there are no ideals in the real world – he is. I personally think, that Robert is a great hope for Polish fashion market - thanks to which, we can overthrow all the conventions and we will become less “conservative in fashion”.
Since I’ve got the "ground" invitation to the fashion show, with a big headline GELEM, I was sure that it will be an unique spectacle. I was right! Robert once again surprised me with his show and, to be honest, I’ve started to think about whether I will ever be able to describe his subsequent collections negatively. It's probably unrealistic. Why? You'll find yourself after seeing photos and reading this post.
The whole show was alluded to the culture of the Gypsies culture. As usual, everything was perfectly organized!


The show was divided into 4 parts, which were a little bit different from each other, but still consistent. The initial figures presented on the catwalk reminded me a bit of Spanish "dandies" who were caught up in grunge style. I’ve really liked the silhouettes of men -in particular sheepskin coats and shirts for men with frill on the neck. 100% of nonchalance! Models who were presenting short, ruffled and laced dresses looked also very sexy and fierce. These clothes are definitely not meant for courteous girls! 

* * * * * * * * * *

Robert Kupisz - R jak romantyk, K jak kreator. To tylko jedne z licznych określeń, które przychodzą mi do głowy, charakteryzując projektanta. Idealna osobowość, choć mówią, że ideałów nie ma. Ja uważam, że Robert to wielka nadzieja polskiego rynku mody, dzięki której obalimy wszelkie konwenanse i będziemy mniej „konserwatywni modowo”.
Od momentu, kiedy dostałem „gruntowe” zaproszenie na pokaz Roberta, z wielkim napisem GELEM byłem pewien, że szykuję się wyjątkowe widowisko. Miałem rację! Kolejny raz Robert zaskoczył mnie swoim pokazem i szczerze zaczynam zastanawiać się nad tym, czy kiedykolwiek będę mógł opisać jego kolejne kolekcje negatywnie. To chyba nierealne. Dlaczego? Przekonacie się sami po obejrzeniu i przeczytaniu tego posta.
Cały pokaz nawiązywał do kultury Romów, kultury cygańskiej. Nie tylko oprawa pokazu (której przyjrzymy się później), lecz przede wszystkim prezentowane sylwetki. Jak zwykle wszystko zostało dopięte na ostatni guzik! 

Pokaz został podzielony na 4 części, które trochę różniły się między sobą, jednak mimo tego spójność była zachowana. Początkowe sylwetki zaprezentowane na wybiegu przypominały mi trochę hiszpańskich „elegantów”, którzy zostali pochłonięci grunge’em. Sylwetki męskie bardzo mi się spodobały - szczególnie męskie kożuchy i koszule z żabotami przy szyi. Nonszalancja w 100%! Modelki prezentujące krótkie, falbaniaste i koronkowe sukienki także wyglądały bardzo seksownie i drapieżnie. Te ubrania na pewno nie są przeznaczone dla grzecznych dziewczynek. 

Another part of the show also appealed to me! It was a surprise for some guests, but I think they were surprised in a positive way. This time models, moved to the catwalk in staggered rhythms music Gogol Bordello’s – “Alcohol”. Models appeared in long, as well as short dresses, mainly dominated by hues of gray and black. On the catwalk there were also profiles of women who had been a reference, or rather a continuation of the previous collection of Robert’s - WANTED (about that collection you can read HERE). Silhouettes of men were mainly leather or jeans’ tube combined with ground coats with knee-length. There was also a long sheepskin, male coat mixed with a white tank top and the same underwear, as well as a female model also introduced a translucent blouse with a short skirt blended - kind of provocative move of Robert, but I believe that successful and favorably received by others. In addition, models in the first and second part presented these clothes while wearing Loft37 boots, that emphasized their femininity and extremely long legs And "drunk" models boasted with sports shoes Nike, which Robert is a great fan. 

* * * * * * * * * *

Kolejna część pokazu najbardziej przypadła mi do gustu! Dla niektórych była zdziwieniem, ale sądzę, że pozytywnym. Wszystko za sprawą modeli, którzy przemieszczali się po wybiegu chwiejnym krokiem w rytmach piosenki „Alcohol” Gogola Bordello. Tym razem modelki pojawiły się w długich i krótkich sukienkach, dominowała głównie szarość i czerń. Na wybiegu pojawiły się także sylwetki, które były nawiązaniem, a raczej kontynuacją poprzedniej kolekcji Roberta – „WANTED”( relację z pokazu możecie zobaczyć TUTAJ). Sylwetki męskie to głównie skórzane rurki lub jeansy, zestawione z gruntowymi płaszczami do kolan. Pojawił się także długi kożuch męski zestawiony z białym tank topem i samą bielizną, jak i modelka w prześwitującej bluzce i krótkiej spódnicy - trochę prowokacyjne posunięcie ze strony Roberta, ale uważam, że udane i korzystnie odebrane przez innych. Ponadto modelki w pierwszej i drugiej części prezentowały ubrania w kozakach Loft37, które podkreślały ich kobiecość i niesamowicie długie nogi. Natomiast „pijani” modele chwali się w sportowych butach Nike, których wielkim fanem jest sam Robert. 


Third part of the show started very dynamically. In the light of harsh spotlight on the catwalk appeared model in a gray balaclava. After him… next models... in a dark makeup. Once again, the ground story. Men's clothing were especially tight leather pants, t-shirts, sweatshirts, denim jackets, and long woolen sweaters with long coats with hood. Silhouettes of women are quilted jackets, ruffled skirts, long sweaters and shawls. On their heads appeared caps, which were decorated with large safety pins - great idea! Safety pins also appeared on necks in the form of necklaces and drawing pins to the shirts, which enriched the whole stylization. On the catwalk were shown also sporting sets, but style of ground dominated - it took on the freshness and were really interesting.

* * * * * * * * * *

Trzecia część pokazu rozpoczęła się bardzo dynamicznie. W świetle ostrych reflektorów na wybiegu pojawił się model w szarej kominiarce. Po nim, kolejni… w ciemnym makijażu. Po raz kolejny gruntowa historia. Męskie ubrania to przede wszystkim obcisłe skórzane spodnie, t-shirty, bluzy, jeansowe kurtki, a także długie wełniane swetry o formie długich płaszczy z kapturem. Modelki natomiast paradowały m.in. w pikowanych kurtkach, falbaniastych spódnicach, długich swetrach i szalach. Na ich głowach pojawiły się czapki z daszkiem, które przyozdobione były dużymi agrafkami. Znakomity pomysł! Agrafki pojawiały się także na szyjach w postaci naszyjników i przypinek do bluzek, które wzbogacały stonowane stylizacje. Na wybiegu pojawiły się zestawy sportowe, jednak zdominowane stylem gruntowym, dzięki czemu nabrały świeżości i były na prawdę interesujące.


At the end of the show we could see a few aimed gypsy sauntered on the catwalk. However, they were not a typical wedding couple ! She - long-haired and long-legged woman in a ruffled dress with a toque of roses on her head and a metal veil. The groom in a black set with a bowler on the hat and a necklace of safety pins around his neck. I must admit that it was a very Avant-garde, but nevertheless they looked lovely.

In the final show on the catwalk designer came up with all models. They started to dance to the rhythm of gypsies’ music. The atmosphere was wonderful! And not just because of the fact that the waiters served vodka in the glasses to all the guests . I think it was a very successful show! I take a chance with the statement that it was one of the best shows, which I have had an opportunity to see in 2012! Seriously! Once again, Kasia Sokołowska (choreographer, who directed the entire show) did not disappoint! Everything deserves a big round of applause! Music, Art Direction, wavering models and foremost - collection! Many Polish fashion websites claim that this collection of Robert will not succeed on the conservative, Polish streets. But I think it's a wonderful time to break all the stereotypes and believe that Robert will have the respect not only among women but also men. I must also admit that the show was dominated by silhouettes of men and a male model opened the Kupisz’s show! In total, we saw 75 figures which were really a great achievement and the result of hard work of the designer. Work with passion ... Well done Robert!

* * * * * * * * * *

Na samym końcu całego pokazu mogliśmy zobaczyć cygańską parę zmierzającą powolnym krokiem po wybiegu. Jednak to nie była typowa, młoda para! Ona, długowłosa i długonoga dziewczyna, w falbaniastej sukni z toczkiem z róż na głowie i w metalowym welonie. „Pan młody” w czarnym zestawie, z melonikiem na głowie i naszyjnikiem z agrafek na szyi. Trzeba przyznać, że było to bardzo awangardowe, jednak mimo wszystko wyglądali uroczo.

W finale pokazu na wybiegu pojawił się projektant z modelkami i modelami. Wszyscy zaczęli tańczyć w rytm cygańskiej muzyki. Atmosfera była cudowna! I nie tylko z powodu tego, że kelnerzy serowali wódkę w kieliszkach wszystkim gościom . Uważam, że to był bardzo udany pokaz! I zaryzykuję ze stwierdzeniem, że to był jeden z najlepszych pokazów, jakie miałem okazję zobaczyć w 2012 roku! Serio! Po raz kolejny Kasia Sokołowska (choreografka całego pokazu) nie zawiodła! Wszystko zasługuje na wielkie oklaski! Muzyka, scenografia, chwiejni modele i przede wszystkim kolekcja! Wiele polskich portali modowych twierdzi, że kolekcja Roberta nie odniesie sukcesu na konserwatywnych ulicach Polski. Ja jednak uważam, że to cudowny moment, aby przełamać wszelkie stereotypy i wierzę w to, że Robert będzie miał poszanowanie nie tylko wśród kobiet, ale także mężczyzn. Tym bardziej, że w tym pokazie to męskie sylwetki dominowały i to model otworzył cały pokaz Kupisza! W sumie mogliśmy zobaczyć 75 sylwetek co jest naprawdę wielkim osiągnięciem i wynikiem solidnej pracy projektanta. Pracy z pasji… Brawo Robert!

 


AFTER PARTY!

 


15 komentarzy:

  1. Anonimowy1/12/2013

    Jestem pod wrażeniem, zarówno kolekcji jak i twojego bloga i osoby! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy1/12/2013

    Adam jesteś osobą niezwykle ciepłą i kolorową. Najpiekniejsze jest to że to jesteś CALY TY, bez udawania, przebieranek. Codzienna stylizacja jest Twoją wieczorową zarazem. Mam nadzieje że pozostaniesz wierny swojej stylizacji do konca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że Robert Kupisz jest moim ulubionym polskim projektantem. Niesamowicie PRACOWITY, oddany temu co robi, KREATYWNY, jego ubrania są wspaniałe. Na koszulkę z orłem chyba odłożę do świnki skarbonki ;) Póki co posiadam czapkę z orzełkiem od Kupisza, która jest fajnym dodatkiem i prezentuje się super. Będę w tym tygodniu w Warszawie i już nie mogę się doczekać aż odwiedzę butik ;). Świetny post, Adam! Jesteś naprawdę dobrym blogerem, uwielbiam tu wchodzić.

    PS. Gogol Bordello to nazwa zespołu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy2/02/2013

      On jest fryzjerem a nie projektantem. Duzo mu do projektanta brakuje... A jego obecna kolekcja jest fatalna...

      Usuń
  4. Anonimowy1/12/2013

    kolekcja Kupisza jak zawsze super!
    http://www.liamstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy1/12/2013

    a dla Ciebie brawo za świetny post!!!! :) rzeczywiście pokaz rewelacyjny, wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna ciekawiła mnie specyfika kolekcji Kupisza. Chciałabym kiedyś poczuć osobiście te atmosferę.

    Ciekawie wyglądałeś. Duży efekt daje pomysłowe nakrycie głowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna ciekawiła mnie specyfika kolekcji Kupisza. Chciałabym kiedyś poczuć osobiście te atmosferę.

    Ciekawie wyglądałeś. Duży efekt daje pomysłowe nakrycie głowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, widze ze dobrze wybrales modelki do foty ;) Asia <3 najcierpliwszy czlowiek swiata!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiedziales jakie modelki do fotki wybrac ;) Asia <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy1/13/2013

    Świetny post i relacja!

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealnie wpasowałeś się kolorystycznie w oprawę pokazu z tymi czerwonymi spodniami :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy1/18/2013

    Wspaniały post*Adasiu*Fotki zjawiskowe.Mój Syn to potrafi:):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy1/19/2013

    Ciekawa relacja a Robert to człowiek renesansu, artysta wszechstronny i ciekawy nowych wyzwań.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy2/02/2013

    Uwazam, ze kolekcja wyglada jakby ktos wzial stos ciuchow z targu i narzucil na modelki i modeli.
    Uwazam tez, ze fryzjerzy nie powinni brac sie za projektowanie. Po tej kolekcji widac, ze niestety, ale Kupiszowi daleko do projektanta.
    Nie rozumiem czemu w ostatnich latach wszyscy znani ludzie nagle zaczynaja projektowac nie majac o tym zielonego pojecia??? Jest tylu fachowych,utalentowanych, mlodych projektantow w Polsce. Dlaczego ich nie promujemy?
    Nie wspominajac, ze brak tu jakiegokolwiek wlasnego stylu. Nie mozna nazwac stylem czegos co jest kopiowane od zachodnich projektantow.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...